Tayler Persons: Jestem bardzo lojalnym facetem
- Mam buy-out w kontrakcie. To było coś, czego chciałem - mówił Amerykanin.

Szacowany czas czytania: 01:15
Twarde Pierniki po przeciętnym początku sezonu potrzebowały wzmocnień i takie otrzymały. Nowym zawodnikiem został Tayler Persons, który grał już w Toruniu trzy sezony temu.
Zawodnik w rozmowie z Karolem Waśkiem dla zkrainynba.com opowiadał o powrocie do Torunia.
– Mam buy-out w kontrakcie. To było coś, czego chciałem. Nie dlatego, że chcę odejść z klubu, ale na wypadek, gdyby coś w mojej karierze się wydarzyło, a ja nie mógłbym z tego skorzystać w danym momencie. Jak mówią ludzie, którzy mnie znają, jestem bardzo lojalnym facetem. I jestem w pełni skupiony na tym, by Twarde Pierniki awansowały do play-offów i wygrały jak najwięcej.
– Moje podejście polega na byciu sobą. Chcę wnieść przywództwo, kreowanie gry, wszystkiego, czego ta drużyna potrzebuje, żeby wygrać i dostarczyć trochę emocji kibicom w Toruniu. W momencie wybierania nowego klubu, oglądałem mecz Torunia z Ostrowem i byłem pod wrażeniem. Spodobał mi się ich sposób gry. Czułem, że mogę pomóc im osiągnąć wyższe cele.
Persons nawiązał również do swojego poprzedniego etapu w Toruniu.
– Mój pobyt w Toruniu, podczas walki o utrzymanie trzy lata temu, był jednym z najlepszych momentów w mojej karierze. To było wyjątkowe uratować klub w ten sposób z moimi kolegami z drużyny.
Rozgrywający był już w Toruniu podczas derbowego spotkania z Anwilem Włocławek i z ławki oglądał niestety przegraną swoich nowych kolegów z drużyny.
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!