Tayler Persons Show! Twarde Pierniki lepsze od Zielonej Góry
Doskonały powrót do Torunia zaliczył Tayler Persons, który w decydującym momencie zaraził zespół energią i rzucił kilka niezwykle ważnych punktów, które pozwoliły Twardym Piernikom dogonić przeciwników i wygrać spotkanie.

Szacowany czas czytania: 01:44
W sobotę w składzie Twardych Pierników mieliśmy jedną zmianę. Na ławce gotowy do gry był już Tayler Persons, za to w dresie, niezgłoszony do spotkania, też na ławce był Miha Lapornik.
Pierwsza kwarta to równy pojedynek, choć w zespole torunian punktowało tak naprawdę tylko czterech zawodników, zaś w ekipie z Zielonej Góry tylko jeden koszykarz nie miał na swoim koncie żadnego punktu. W perspektywie całego meczu nie wróżyło to najlepiej.
Druga kwarta dla torunian zaczęła się słabo. Z wyrównanego meczu zrobiła się 10-punktowa przewaga zielonogórzan, którzy mieli dużo miejsca na obwodzie, ale też swobodę pod koszem, gdzie podopieczni Srdjana Suboticia nie zbierali drugich piłek. Do przerwy najwięcej punktów po stronie gospodarzy zdobył Noah Thomasson (14), a w zbiórkach liderem był Mateusz Szlachetka. W tym aspekcie gry Zastal zdecydowanie górowała (24 do 11).
Na początku trzeciej części gry Arriva Lotto Twarde Pierniki miały do odrobienia stratę sześciu punktów (43:49). Torunianie byli jednak nieskuteczni, tego dnia nie pomagały też decyzje sędziów. Na pięć minut przed jej końcem Zastal miała 14 punktów przewagi. Wystarczyło jednak kolejne 1,5 minuty, aby trójkę trafił Mateusz Szlachetka, a akcję 2+1 przeprowadził Aljaż Kunc. To spowodowało, że gospodarze utrzymywali kontakt i mogli myśleć o odrobieniu strat. Siedem oczek brakowało do dogonienia Zielonej Góry. Na 1,5 minuty przed końcem kwarty to się udało Toruń prowadził 68:65.
Trzeba przyznać, że w tym spotkaniu niesamowicie nakręcił się Tayler Persons, który bardzo mocno żył spotkaniem i w decydujących momentach zarażał energią kolegów z drużyny. W czwartej kwarcie torunianom nagle zaczęło wychodzić wszystko. Wpadały rzuty za trzy punkty, a piłka po walce pod koszem trafiała do ich rąk. To doprowadziło do 13-punktowej przewagi Twardych Pierników. Do końca zespół trenera Suboticia starał się utrzymać przewagę i to mu się udało. Ostatecznie toruńscy koszykarze wygrali, a Tayler Persons pokazał, że niemal z marszu będzie jednym z liderów tego zespołu.