Radio Gra Toruń Home

Muzyka Wybrana Dla Ciebie • Radio Gra Toruń 88.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube

Toruń. Kociniec Koci Sierociniec ma nowy dom i otwiera się na mieszkańców

Facebook

Kociniec Koci Sierociniec to toruńska fundacja kierowana przez Aleksandrę Stasiorowską. Kociniec rozszerza swoją działalność.

fot. Kociniec Koci Sierociniec

Kociniec Koci Sierociniec to inicjatywa Aleksandry Stasiorowskiej, dzięki której zarówno porzucone kocięta, jak i starsze koty dostają szansę na nowe życia. Kociniec jest fundacją – pomaga kotom  w potrzebie, leczy, karmi i szuka nowych domów.

Aleksandra Stasiorowska jest technikiem weterynarii oraz dyplomowaną kocią behawiorystką, która od lat zajmuje się kotami z niepełnosprawnościami.

Fundacja rozszerza skalę działania – Kociniec ma nowy dom. Dzięki pomocy wolontariuszy i darczyńców nowa siedziba nabiera kształtu, a tym samym miejsca dla kotów i odwiedzających przybywa.

Nowa siedziba fundacji mieści się teraz w budynku przy Słowackiego na Bydgoskim Przedmieściu. To miejsce będzie wkrótce otwarte nie tylko dla kotów, ale też dla mieszkańców Torunia, którzy będą mogli spędzać czas z czworonożnymi pupilami – chętne osoby będą mogły pomagać socjalizować koty, oswajać lęk przed adopcją kota niepełnosprawnego i mierzyć się z mitami i krzywdzącymi stereotypami dotyczącymi takich zwierząt.

Otwarcie zaplanowano już wkrótce:

Zostało całkiem sporo rzeczy do zrobienia… 

– mówi Aleksandra Stasiorowska. W kocim „sierocińcu” spotkamy wyjątkowe koty z (często) trudną przeszłością:

Te kociaki są bardzo niezwykłe!

– zaznacza Aleksandra Stasiorowska i dodaje, że ich niezwykłość wynika m.in. z tego w jaki sposób radzą sobie ze swoją niepełnosprawnością.

Jakie mają potrzeby? Dokładnie takie jak koty zdrowe, czyli to są zwierzęta towarzyszące (o czym nie można zapominać) – one potrzebują kontaktu z człowiekiem. Poniekąd ta idea przyświecała mi przy otwarciu tego miejsca i otwarciu go na mieszkańców Torunia.

Założycielka Kocińca chciałaby, żeby odwiedziny mieszkańców w nowej siedzibie przynosiły obopólną korzyść:

Chciałabym, żeby osoby, które tu przyjdą, wzięły coś dla siebie (bliskość, ciepło, oswajanie niepełnosprawności), ale też dały kotom czas na zabawę, „mizianki”, smaczki, na taką socjalizację z człowiekiem i zaspokajanie ich potrzeb gatunkowych. 

– dodaje Stasiorowska. Trzeba jednak pamiętać, że koty z niepełnosprawnościami to zwierzęta, którym czasem trzeba poświęcić więcej czasu. W Kocińcu cały czas czekają koty, które szukają domu:

Szukam pilnie domu dla dwóch kotów… 

Całą rozmowę Oliwii Ciszewskiej z Aleksandrą Stasiorowską wysłuchacie niżej:

(KGB, OC)

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 2024-02-22