Toruńska Brygada Feministyczna ostrzega. Gwałciciel może być na wolności
Organizacja z Torunia ostrzega przed sprawcą gwałtu.

Szacowany czas czytania: 01:27
Toruńska Brygada Feministyczna ostrzega
Organizacja poinformowała na swoim profilu na Facebooku, że wpłynęło do niej zgłoszenie dotyczące napaści seksualnej w naszym mieście, a gwałciciel może nadal grasować na wolności.
TBF apeluje również, żeby osoby, które doświadczyły napaści seksualnej zgłaszały się do organizacji.
Możesz napisać do nas anonimowo, wysłuchamy Cię i uwierzymy.torunskabrygadafeministyczna@proton.me
[możecie też napisać na messengerze TBF]
Zdarzenie, o którym pisze Toruńska Brygada Feministyczna nie zostało zgłoszone toruńskim policjantom.
Żadnego zawiadomienia w podobnej sprawie nie odnotowaliśmy w ostatnich dniach
– mówi w rozmowie z Radiem GRA, mł. asp. Sebastian Pypczyński z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
To oczywiście nie oznacza, że do niego nie doszło. Po prostu osoba pokrzywdzona nie zgłosiła sprawy na policję, a powodów tego może być wiele – to kwestia traumy, obawa przed wtórną wiktymizacją czy brak zaufania do organów ścigania. O tym ostatnim wątku pisze znana organizacja pozarządowa „Amnesty International”, zajmująca się prawami człowieka.
Gwałty bardzo często nie są zgłaszane ze względu na brak zaufania wobec wymiaru sprawiedliwości lub strach przed niepotraktowaniem sprawy poważnie. W rzeczywistości zgłoszenie gwałtu wymaga odwagi i determinacji. Kobiety zgłaszające gwałt są często obwiniane i poniżane, wielokrotnie pytane o to, jak go sprowokowały lub dlaczego doprowadziły do danej sytuacji. Osoby, które doświadczyły gwałtu, zasługują na to, by im wierzyć. Zgłoszenie gwałtu powinno prowadzić do gruntownego śledztwa, a osoby poszkodowane powinny otrzymywać wsparcie, do którego są uprawnione.