Toruńskie kluby łączą siły. „Jest to naturalny proces rozwoju”
KS Pomorzanin Toruń i Elana Toruń łączą siły w celu przyciągnięcia kolejnych osób do zawodu trenera piłkarskiego. Tych ciągle brakuje, dlatego kluby zorganizują wydarzenie dla wszystkich chętnych. O tym z Marcinem Wiśniewskim rozmawiali dyr. sportowy Pomorzanina - Łukasz Wróblewski i dyr. sportowy Elany - Łukasz Matys.

Szacowany czas czytania: 03:58
Marcin „Martinez” Wiśniewski: No dobra, łączymy siły. Dlaczego? W jakich okolicznościach? Żeby wprowadzić w temat. Łukasz.
Łukasz Wróblewski (KS Pomorzanin): Z inicjatywy naszej wspólnej, obu klubów, postanowiliśmy zorganizować spotkanie dla potencjalnych przyszłych trenerów. 21 lutego o godzinie 10:00 na obiektach Przystani Miejskiego Ośrodka Sportu i Turystyki i Rekreacji zorganizujemy takie spotkanie dla potencjalnych osób, które chciałyby zacząć przygodę z trenerką. No, wynika to z tego, że i nasza organizacja, i – tak jak rozmawialiśmy z naszymi kolegami z Elany – boryka się z tym, że po prostu potrzebujemy ludzi do pracy. Chcemy pokazać, jak ta praca trenera wygląda i przedstawić takie pierwsze warunki formalne tego, co trzeba zrobić, żeby takim trenerem zostać. Co można robić po kursie trenerskim? Jak wyglądają warunki pracy w Pomorku? Jak wyglądają warunki pracy w Elanie? Nasz kurs poprowadzi też Kamil Wojkowski, który dołączył ostatnio do nas, do klubu. To jest doświadczony trener, który też był odpowiedzialny w kilku ekstraklasowych projektach, bo pracował i w Widzewie, i w Legii Warszawa, i w Lechii Gdańsk, i tam był odpowiedzialny za rozwój trenerów, więc na pewno dawka profesjonalnej wiedzy, ale też chcemy to pokazać pod takim kątem tej piłki grassrootsowej, czyli trochę bardziej amatorskiej, na naszym poziomie, i tej bardziej profesjonalnej, pewnie na poziomie klubu, jakim jest Elana.
Marcin „Martinez” Wiśniewski: Łukasz, to do ciebie pytanie. Toruń nie jest jakimś wielkim ośrodkiem piłkarskim, ale osób chętnych, młodzieży, mam nadzieję, że nie brakuje. Powiedz, wy na jakim etapie potrzebujecie tych trenerów? To są trenerzy, którzy – tak jak Łukasz mówi – dopiero zaczną swoją przygodę i później będą przechodzili kolejne szczeble? Czy wy poszukujecie tylko, powiedzmy, do wsparcia trenerskiego osób? Jak to wygląda?
Łukasz Matys (Elana): Obecnie poszukujemy trenerów tak naprawdę do każdej kategorii wiekowej, jak również do sztabu trenerskiego pierwszego zespołu. Na rynku – i to nie dotyczy tylko Torunia czy kujawsko-pomorskiego, tylko ogólnie na rynku trenerskim w Polsce – jest duży deficyt, jest większe zapotrzebowanie, niż mamy wykształconych czy nawet nowicjuszy trenerów. Stąd taka inicjatywa, żeby pokazać, z czym się wiąże taka praca, w jaki sposób można w ogóle takie pierwsze uprawnienia nabyć. My jako kluby, Pomorzanin i Elana, to kluby, które mają największą tradycję w Toruniu. Postanowiliśmy nie robić tego tylko i wyłącznie dla siebie, ale ogólnie dla całego środowiska. Wszyscy możemy na tym skorzystać, jeżeli będziemy mieli trenerów. Jeżeli ci trenerzy będą wykształceni, będą podnosić swoje kwalifikacje, to dzięki temu młodzież w kujawsko-pomorskim będzie coraz lepsza. A może – bo też jest rywalizacja oczywiście pomiędzy miastami w kujawsko-pomorskim – ta młodzież w Toruniu będzie coraz lepsza, będzie miała szansę trafiać czy to do dobrych klubów czwartoligowych, takich jak Pomorzanin, czy też, jeżeli będą mieli wyższe umiejętności, do nas, do trzeciej ligi. Chcemy, żeby nasi wychowankowie mogli funkcjonować w piłce seniorskiej. Do tego potrzebni są trenerzy i to nie tylko w Pomorzaninie i Elanie, ale ogólnie we wszystkich szkółkach w Toruniu.
Łukasz Wróblewski: Jest to naturalny proces rozwoju. Im lepiej mamy wykształconych, wyedukowanych trenerów, tym wyższą jakość szkolenia mamy. Jeżeli mamy wyższą jakość szkolenia, to zawodnicy, którzy mają wysoki potencjał, będą mogli go wykorzystać i naturalne wydaje się połączenie tutaj sił, bo my jako Pomorzanin mamy troszeczkę inną strategię niż Elana. Wiemy, że nasze miejsce jest pewnie gdzieś tam na poziomie czwartej ligi, ligi okręgowej i tam chcemy ogrywać młodych chłopaków, którzy finalnie muszą trafiać na jeszcze wyższy poziom. Ten wyższy poziom jest niedaleko, bo jest w kolejnym klubie toruńskim. Daj Boże, niedługo drugoligowa Elana na poziomie centralnym. To już jest piłka seniorska na bardzo wysokim poziomie, praktycznie zawodowa. No i naturalny ruch, żeby tutaj akademie mogły ze sobą wymieniać doświadczenia, pokazywać to, co robią, bo naprawdę nie mamy już czym się wstydzić na poziomie Europy. Trenerzy polscy szkolą tak samo dobrze jak trenerzy z zachodu Europy i musimy po prostu łączyć te siły. A im więcej tych dzieciaków będzie do piłki trafiało, im wyższe wykształcenie nasi trenerzy będą mieli, im lepsza ta siatka szkoleniowa będzie, tym szansa na odniesienie sukcesu w piłce będzie wyższa.
CAŁA ROZMOWA DO POSŁUCHANIA PONIŻEJ. W niej więcej o przygotowaniu obu ekip do rundy wiosennej: