Tramwaj stanął na wiadukcie i pojawił się dym. Co się stało?
Uwaga pasażerowie tramwajów. Na wiadukcie Kościuszki w Toruniu przed godziną 12:00 doszło do niebezpiecznego zdarzenia.

Szacowany czas czytania: 00:51
Tramwaj stanął na wiadukcie Kościuszki i nagle z silnika zaczął lecieć dym. Początkowo słuchacze zgłaszali nam, że doszło do pożaru, ale ostatecznie okazało się, że to tylko dym. Dlaczego zatem tramwaj stanął?
– Powodem zdarzenia był problem z podjazdem pod wzniesienie na wiadukt po śliskich torach, co spowodowało zadymienie z silnika tramwaju – zdradziła w rozmowie z Radiem GRA, Sylwia Derengowska, Rzecznik Prasowy MZK w Toruniu.
W wyniku zdarzenia tramwaje kursowały na skróconej trasie.
Tramwaje linii nr 2 z pętli Motoarena, 4 i 7 z pętli Uniwersytet kursują na skróconej trasie do Alei Solidarności. Od Alei Solidarności do pętli Elana zadysponowano zastępczą komunikację autobusową. Autobusy zatrzymują się na przystankach autobusowych w pobliżu przystanków tramwajowych. Przepraszamy za utrudnienia
– informowała nas Sylwia Derengowska.
Teraz już wiemy, że sytuacja wróciła do normy i przejazd przez torowisko na ul. Kościuszki został udrożniony. Tramwaje linii nr 2, 4 i 7 wróciły na stałe trasy.
(M.M, PS)
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!