Radio Gra Toruń Home

Muzyka Wybrana Dla Ciebie • Radio Gra Toruń 88.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Wędrówka Iwo po Toruniu… Ten pomnik stał w wielu punktach miasta

Facebook

Historię monumentu przedstawił w Radiu GRA przewodnik po Toruniu Paweł Bukowski.

2024 to w naszym mieście Rok Flisactwa. Postanowiliśmy więc zajrzeć w karty toruńskiej historii…

Toruń jest na liście UNESCO od 1997 roku. Można powiedzieć, że dwa lata temu, nasze miasto zyskało jeszcze jeden wpis. Na liście tego niematerialnego dziedzictwa kulturowego pojawiło się bowiem jeszcze flisactwo. Między innymi dlatego 2024 rok, to w naszym mieście Rok Flisactwa, a historię tej grupy zawodowej przybliżał na naszej antenie Paweł Bukowski, z którym rozmawiał Mariusz Składanowski.

W pierwszej części tej rozmowy, Paweł Bukowski przyznawał jednak, że flisacy byli obecni na całej rozciągłości Wisły, nie tylko w Toruniu. Można było ich spotkać na Odrze i pozostałych rzekach. To jednak właśnie w Toruniu znajduje się Pomnik Flisaka, który stoi na Rynku Staromiejskim. Został on odsłonięty 28. czerwca 1914 roku.

Ufundowali nam go Niemcy ze zbiórki publicznej, więc koncepcji projektów było całe mnóstwo. Między innymi miała tam stanąć parka dzieci, które trzymają piernik. Miał być sam piernik, miał być rycerz, względnie postać Germanii, a nawet Neptuna.

Niemcy, którzy fundowali te składki, bardzo się o to kłócili. Dlaczego? Dlatego, że początkowa wizja burmistrza doktora Hasse była nawiązująca do flisaków, a Niemcom się to nie podobało, bo wszyscy kojarzyli flisaków z polskością, z językiem, z kulturą i szukano wszelkich możliwych przywar, żeby w oczach społeczności, która zbiera te pieniądze, zohydzić ten pomysł.

Na ratunek przyszedł wtedy jeden z niemieckich przedsiębiorców czyli Robert Tilk. Miał on swoją kamienicę między innymi przy ulicy Świętego Jakuba. Tilk przywołał swoje dziecięce wspomnienia, które wiązały się z flisakami, z ich kulturą, muzyką i radością. Opowiadał także o tak zwanym frycowaniu czyli pasowaniu na flisaka.

Frycowanie odbywało się w Karczmie pod Turkiem na Rynku Staromiejskim, ale również Bramie Mostowej. Argumentacja Tilka przeważyła całkowicie szalę na to, że finalnie to dzisiaj mamy pomnik Flisaka, chyba najbardziej wędrujący monument w historii naszego miasta.

Docelowo Pomnik Flisaka pojawił się na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego. Jego wykonania podjął się artysta Georg Wolf. Był inspirowany wcześniejszym projektem artysty, który niestety nie dożył momentu wykonania swego dzieła.

Flisak stał na dziedzińcu do drugiej wojny światowej.

W 1943 Niemcy zdecydowali się na Rynku Staromiejskim i dziedzińcu ratusza, przygotować wystawę prezentującą sprzęt militarny. Miała ona motywować Niemców do obronności. Postanowiono rozebrać pomnik i przenieść do magazynu.

Pomnik Flisaka zniknął więc z miejskiej przestrzeni, został uznany za zaginionego. Odnalazł się po wojnie, ale nie wrócił w okolice Ratusza Staromiejskiego, bo budynek wymagał gruntownego remontu. Rozpoczęła się więc wędrówka fontanny po mieście. Flisak pojawił się przy dzisiejszym Urzędzie Marszłkowskim.

Następnie był na tratwie przy Harmonijce, przy Krzywej Wieży w Alpinarium. Widziałem kilka fotografii, kiedy jest przy Wydziale Matematyki UMK przy Fryderyka Chopina, a także na Placu Rapackiego.

Finalnie w 1983 roku pomnik został odrestaurowany i wrócił na Rynek Staromiejskich.

Dla ciekawskich powiem tylko tyle, że zgodnie z legendą imię naszego flisaka to Iwo.

Kończy historię Paweł Bukowski. Poniżej prezentujemy także drugą część wywiadu dotyczącą flisaków i ich zwyczajów.

(MM)

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 2024-07-15