Sąd w Toruniu wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnych banerów antyaborcyjnych
Sąd Rejonowy w Toruniu orzekł, że prezentowanie drastycznych treści antyaborcyjnych w przestrzeni publicznej jest wykroczeniem. Oskarżony został ukarany grzywną.

Szacowany czas czytania: 02:24
Banery antyaborcyjne w Toruniu – jest wyrok
Sąd Rejonowy w Toruniu wydał wyrok w sprawie antyaborcyjnych billboardów, które od kilku lat były prezentowane w naszym mieście. Mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę na to, że te banery antyaborcyjne, widoczne w Toruniu, są drastyczne i nie powinny pojawiać się w przestrzeni publicznej.
Sąd orzekł, że oskarżony K.K. jest winny ciągnięcia przy pomocy samochodu baneru wielkoformatowego zawierającego nieprzyzwoite treści, przedstawiające wizerunki martwych płodów. Mężczyzna został uznany również za winnego prezentowania takich treści na zaparkowanym pojeździe w Toruniu.
K.K. otrzymał karę grzywny w wysokości 1 500 złotych. Dodatkowo Sąd Rejonowy w Toruniu obarczył winnego kwotą 150 złotych (opłata sądowa), kwotą 100 złotych (zwrot wydatków poniesionych w sprawie) oraz kwotą ponad 5 tysięcy złotych (zwrot wydatków za wydaną w sprawie opinię).
Szczegóły sprawy
Mieszkańcy Torunia od kilku lat oglądali samochody z przyczepami, na których były zamieszczone antyaborcyjne treści (prezentujące martwe płody). Zgłaszali również, że taki pojazd z plakatem znajduje się na jednym z parkingów w naszym mieście. Na banerach, oprócz drastycznych zdjęć, widniały takie napisy jak „handlarki śmiercią” oraz „zabiłam swoje dziecko”. Wielu mieszkańców było zgorszonych takim widokiem i zgłaszali oni sprawę na policję.
Zeznania obwinionego i świadków
K.K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśniał, że angażuje się w działalność fundacji, w ramach której organizowane są takie zgromadzenia i kampanie. Ich celem ma być uświadomienie czym jest aborcja. Podkreślał, że zdjęcia i opisy mogą wzbudzać odrazę i niesmak, ale nie są nieprzyzwoite i budzące zgorszenie. Mężczyzna zaznaczał również, że jest za ochroną życia i taka kampania ma na celu poruszenie ludzkich sumień.
Świadkowie, zwłaszcza rodzice małych dzieci, byli oburzeni pojawieniem się takich banerów. Podkreślali, że dzieci nie powinny oglądać takich treści i znać ich znaczenia. Rodzice skarżyli się również na to, że ich pociechy miały koszmary nocne i problemy ze snem. Oglądanie plakatów antyaborcyjnych było również traumatyczne dla kobiet, które mają doświadczenia poronienia oraz przemocy seksualnej.
Jedna z zeznających podkreślała, że obrazy na billboardach (twarze z czaszkami, martwe tkankami) bardzo poruszyły jej dzieci – nie mogły spać i zadawały bardzo dużo trudnych pytań. Jeden z mężczyzn zeznał, że prowadzi przedszkole, usytuowane naprzeciwko posesji, na której codziennie pojawiał się samochód z banerem prezentującym zakrwawione i porozrywane szczątki płodu. Obwiniony miał to robić zawsze w godzinach szczytu, gdy rodzice odprowadzali swoje dzieci do przedszkola.
(KGB)
Czytaj też pozostałe wiadomości z Torunia:
Nastolatki zdewastowały ogródek letni na starówce w Toruniu
Ponad 1200 kontroli jednego dnia. Oto efekty!
Wielka akcja poszukiwawcza na Wiśle w Toruniu. Policja, straż i wolontariusze w akcji!