Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Tłumy w toruńskim szpitalu. Młodzi chcą pracować w służbie zdrowia

Medycyna nieustannie się rozwija i wymaga od pracowników Służby Zdrowia nieustannej nauki. Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu wyszedł na przeciw oczekiwaniom.

fot. A.S.

Szacowany czas czytania: 02:09

Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu postawił na otwartość i zaprosił wszystkich zainteresowanych na Drzwi Otwarte. Wydarzenie skierowane było przede wszystkim do osób, które planują swoją przyszłość w służbie zdrowia: absolwentów pielęgniarstwa, położnictwa, ratownictwa medycznego, uczniów liceów medycznych, a także pielęgniarek i położnych zainteresowanych dołączeniem do zespołu szpitala.

Osoby zainteresowane kształceniem i podążaniem tą ścieżką kariery miały niezwykłą okazję porozmawiania z pracownikami szpitala i mogły zobaczyć, z czym wiąże się ta praca. Dr Sylwia Sobczak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Rydygiera w Toruniu, nie ukrywała, że zawody medyczne wymagają ciągłej nauki i nieustannego rozwijania umiejętności:

W zawodach medycznych tak naprawdę do końca dni swojej pracy musimy się szkolić i uczyć. To jest galopujące, bym powiedziała, tempo. Trzeba nadążyć za wieloma nowościami, żeby być najbardziej, że tak powiem, top, jak to się dzisiaj mówi. Także te zawody medyczne, jak widać, cieszą się dużym powodzeniem i trzeba pracować. Po każdych studiach tak jest, że niestety pewną wiedzę teoretyczną zdobywamy, ale praktyka i doświadczenie to jest to, co jest tak naprawdę najważniejsze.

Uczestnicy Drzwi Otwartych, z którymi rozmawialiśmy, mówili zgodnie, że praca pielęgniarza i pielęgniarki to misja. Niektórzy również podążyli tą ścieżką kariery, bo chcieli coś zmienić. Tak było w przypadku Klaudii Staniszewskiej, która odbywa praktykę w WSZ w Toruniu:

Szczerze mówiąc, to nie miałam zbytnio dobrych historii z paniami pielęgniarkami u mnie, bo ja akurat stąd nie pochodzę, tak właśnie chciałam to zmienić bardziej od siebie. Chciałam dać właśnie trochę takiej radości. Żeby człowieka traktować jako człowieka, a nie jako taką jednostkę chorobową po prostu.

Podobnego zdania jest praktykant Antoni Maćkiewicz, który doskonale zdaje sobie sprawę, że to praca pełna wyzwań, ale jej nadrzędnym celem jest niesienie pomocy ludziom:

Myślę, że stres jest częścią tego zawodu, a radzenie sobie ze stresem jest pewnym etapowym przejściem w czasie pracy pielęgniarza. Po prostu kolejne sytuacje stresowe pozwalają nam łatwiej przygotowywać się i bardziej rozumieć kolejne sytuacje. Nie można się przygotować na każdą sytuację z góry. Do każdego pacjenta trzeba mieć indywidualne podejście.

Z roku na rok zawody medyczne cieszą się coraz większą popularnością. Organizatorzy Drzwi Otwartych w WSZ podkreślają, że wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem, a wielu uczestników deklarowało chęć podjęcia pracy w nowoczesnych warunkach, jakie oferuje placówka.

REKLAMA