Wrak straszy pod dworcem Toruń Miasto. Mamy stanowisko PKP
Spalony samochód stoi pod dworcem już ponad rok i nie widać żadnego pomysłu na rozwiązanie tego problemu.

Szacowany czas czytania: 01:59
Pierwsze co widzi turysta wychodzący z dworca Toruń Miasto to wrak samochodu. W mediach społecznościowych widzimy wiele szyderstw związanych z tym pojazdem (albo tym, co z niego pozostało). Postanowiliśmy zapytać Komendę Miejską Policji w Toruniu co stoi na przeszkodzie, aby wrak zniknął z tego miejsca. Okazuje się, że policja prowadziła postępowanie, które zostało zakończone w styczniu obecnego roku.
– W związku z wrakiem pojazdu, pozostawionym przy dworcu Toruń Miasto policjanci prowadzili czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, które miało polegać na zaśmiecaniu miejsca dostępnego dla publiczności. Czynności te zostały zakończone w styczniu tego roku. Policjanci ustalili, że właścicielem pojazdu jest obcokrajowiec, który nie przebywa pod żadnym adresem znanym funkcjonariuszom. Jednocześnie pragnę nadmienić, że policjanci zostali powiadomieni przez toruńską straż miejską, że właściciel gruntu, na którym znajduje się pojazd, został już w ubiegłym roku powiadomiony przez municypalnych, że odholowanie wraku leży wyłącznie w jego kompetencji. Zniszczony pojazd znajduje się na terenie prywatnym poza drogą publiczną
powiedziała nam podkom. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Niedawno internauci świętowali pierwszą rocznicę wraku pod dworcem Toruń Miasto. Problem nadal istnieje i nie wpływa dobrze na wizerunek miasta wśród turystów. Zapytaliśmy o tę sytuację właściciela terenu, spółkę PKP S.A.
– Pojazd znajdujący się w pobliżu dworca Toruń Miasto początkowo nie był wrakiem i został pozostawiony w miejscu, które nie było objęte zakresem robót prowadzonych w ramach modernizacji dworca Toruń Miasto i jego otoczenia. Prawdopodobnie samochód uległ zniszczeniu w wyniku podpalenia. Trzeba podkreślić, że w trakcie trwania modernizacji dworca pracująca na rzecz PKP S.A. firma budowlana wielokrotnie informowała Straż Miejską i Policję o pozostawieniu pojazdu (a następnie wraku). W czasie trwania przebudowy dworca spółka PKP nie miała formalnych możliwości wyegzekwowania usunięcia wraku. Ma on właściciela, który został zidentyfikowany przez Policję, co ograniczało możliwości interweniowania. Spółka PKP analizuje różne możliwości usunięcia pojazdu. Liczymy, że uda nam się znaleźć rozwiązanie pozwalające uprzątnąć ten teren z wraku samochodu.
– mówi Michał Stilger, rzecznik prasowy spółki.
Nie pozostało nam nic innego jak oczekiwanie na ruch ze strony PKP.