Wspominamy „toruńskie” finały. Ostatnie mistrzostwo i pożegnanie na Broniewskiego [KONKURS]
Dzisiaj wspominamy pamiętny finał sezonu 2008, w którym Unibax Toruń na pożegnanie starego stadionu przy ul. Broniewskiego 98 zdobył złoto. Mamy również do rozdania podwójną wejściówkę na niedzielny finał.

Szacowany czas czytania: 03:19
Tamten sezon toruńscy kibice wspominają szczególnie. Pożegnanie stadionu przy ul. Broniewskiego odbyło się w najlepszy możliwy sposób – Unibax Toruń zdobył mistrzostwo Polski.
Chodząc po CH Plaza, gdy spojrzycie pod nogi możecie znaleźć jeden nietypowy kafelek – znajduje się on dokładnie w tym miejscu, w którym znajdowała się linia startu na starym stadionie. To właśnie w tym miejscu do ostatniego biegu finałowego w 2008 roku stanęli Ryan Sullivan, Leigh Adams, Jarosław Hampel i Hans Andersen. Przegraliśmy go 1:5, ale to już nie miało znaczenia.
Było to oczekiwane wydarzenie przez wielu toruńskich kibiców. Unibax Toruń, który od początku ery Romana Karkosika miał mistrzowskie aspiracje, drugi rok z rzędu zameldował się w finale. Tym razem nie było miejsca na pomyłki. „Anioły” musiały zdobyć to mistrzostwo.
Przed sezonem do drużyny dołączyli Hans Andersen i Chris Holder, a potem w pierwszych ośmiu meczach nikt nie zdołał pokonać torunian. Następnie pojawiły się pierwsze porażki, ale nie miały one większych konsekwencji. W play-offach Unibax pokonał dwie ekipy z lubuskiego – najpierw Stal Gorzów, a potem ZKŻ Zielona Góra. Finał z Unią Leszno miał być rewanżem za wcześniejszy sezon. W całym 2018 roku toruńscy żużlowcy wygrali 17 spotkań, a na wyjeździe przegrali tylko jedno.
W pierwszym spotkaniu finału w Lesznie Unibax wygrał 49:41, co było świetną zaliczką przed historycznym rewanżem. Historycznym, bo był to ostatni mecz na stadionie przy Broniewskiego 98. Jak tamtą atmosferę wspomina Mariusz Składanowski z Radia GRA?
– Kto pamięta, że wtedy przychodziło się na mecze kilka godzin przed pierwszym wyścigiem? Nie było numerowanych miejsc i te najlepsze trzeba było zajmować znacznie wcześniej. Tego dnia, obserwując z murawy błyskawicznie wypełniające się trybuny, miałem poczucie podniosłości wydarzenia. To miał być przecież ostatni mecz przy ulicy Broniewskiego… W przedmeczowych animacjach gościliśmy więc legendy stadionu – Wojciecha Żabiałowicza, Stanisława Miedzińskiego, Jacka Krzyżaniaka i Eugeniusza Miastkowskiego. Tym razem na wysokości zadania stanęli kibice obu zespołów, którzy przygotowali efektowne oprawy. Sam mecz? Emocji nie brakowało, a upragniony tytuł udało się zapewnić dopiero w 13 gonitwie. A później były szampany, łzy radości i kibice, którzy wypełnili i tor, i park maszyn. Każdy chciał dotknąć bohaterów, a pamiątkowych zdjęć nie było końca. Kibice chcieli się nasycić magią miejsca, które właśnie przechodziło do historii. Miejsca, w którym żużel był na wyciagnięcie ręki.
Jak wspomniał Mariusz, spotkanie było pełne emocji, w końcu toczyła się gra o najwyższa stawkę. Pewnym punktem zespołu był młodzieżowiec Chris Holder, który w tamtym sezonie miał jeszcze na koncie mistrzostwo Anglii oraz Szwecji. W tamtym meczu zdobył 14+1 punktów. Dobrze spisał się również Ryan Sullivan (9+1), a także Adrian Miedziński (9+2).
Jak mistrzostwo świętowali w Toruniu?
– Na pewno była spalona marynarka Wojtka Stępniewskiego, ówczesnego prezesa klubu, ale co jest w Vegas, zostaje w Vegas. Po meczu była huczna impreza i bankiet ze sponsorami w lokalu. Wszyscy bardzo się cieszyli. Czekaliśmy na ten tytuł 7 lat. Po przyjściu nowego właściciela te aspiracje były od początku. do tej pory Toruń nie może zdobyć złota chociaż bardzo tego chce
– mówił Robert Kościecha w programie wspominkowym na antenie TVP Sport pięć lat temu.
Wygraj bilety na finał!
W ramach odliczania do dwumeczu z Motorem Lublin przypominamy poprzednie pojedynki finałowe w erze Speedway Ekstraligi. Każdego dnia mamy dla Was podwójny bilet na pierwszy mecz finału, który odbędzie się 21 września. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Jaki jest Twoje ulubione wspomnienie z meczu żużlowego? Wybierzemy najlepszą opowieść i odezwiemy się do zwycięzcy.
Zgłoszenia do końca poniedziałku wysyłamy za pośrednictwem poniższego formularza: