Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Wypadek na DK10 między Bydgoszczą a Toruniem. Droga całkowicie zablokowana

Do poważnego wypadku doszło dziś przed południem na drodze krajowej nr 10 w miejscowości Dybowo (woj. kujawsko-pomorskie).

fot. KM PSP

Szacowany czas czytania: 01:27

Zderzenie samochodu osobowego, busa i ciężarówki w Dybowie

Około godziny 10:52 zderzyły się tam trzy pojazdy: samochód osobowy, bus oraz ciężarówka. W wyniku zderzenia jedna osoba została ranna. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe oraz policja, która rozpoczęła działania mające na celu zabezpieczenie miejsca zdarzenia i udzielenie pomocy poszkodowanym. Ze względu na poważny charakter wypadku droga krajowa nr 10 została całkowicie zablokowana na odcinku Bydgoszcz – Toruń.

– Dziś o 10:40 dostaliśmy zgłoszenie o wypadku, do którego doszło na DK10 w miejscowości Cierpice. W zdarzeniu brały udział osobowa Toyota, dostawcze Iveco oraz Ford, a także pojazd ciężarowy marki Scania z naczepą. Jak wynika ze wstepnych ustaleń, 73-letni kierujący Toyotą zjechał na przeciwległy pas, doprowadzając do zderzenia z poruszającym się z naprzeciwka dostawczym Iveco, kierowanym przez 22-latka oraz ciężarową Scanią kierowaną przez 49-latka. W wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległ dostawczy Ford, który jechał za osobową Toyotą i kierował nią 41-latek. Trzy osoby, pasażerowie Toyoty, zostali przetransportowani do szpitala. Teraz policja bada dokładne okoliczności tego zdarzenia

– powiedział w rozmowie z Radiem GRA, mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki z zespołu komunikacji Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Kierowcy podróżujący na trasie Bydgoszcz – Toruń muszą liczyć się ze znacznymi utrudnieniami. Policja przygotowała objazdy, aby umożliwić ruch w obu kierunkach, jednak należy spodziewać się opóźnień i korków. Według wstępnych szacunków utrudnienia mogą potrwać nawet do dwóch godzin.

Służby apelują do wszystkich kierowców o zachowanie ostrożności oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem. Na miejscu cały czas pracują policjanci, którzy wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

REKLAMA