Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

„Zawodnicy i trenerzy chwycili za łopaty”. Treningi wioślarzy w Toruniu pod znakiem zapytania

Treningi wioślarzy AZS UMK Toruń stoją pod znakiem zapytania przez zalegający szlam w zatoczce.

Wioślarze AZS UMK Toruń alarmują: treningi sparaliżowane przez szlam w zatoczce/ fot. AZS UMK Toruń

Szacowany czas czytania: 02:32

Szlam w zatoczce utrudnia treningi

AZS UMK Toruń bije na alarm! Sportowcy od lat zmagają się z problemami związanymi z wodowaniem łodzi, jednak teraz sytuacja osiągnęła krytyczny punkt. W tym roku pierwsze trudności związane z treningami pojawiły się w maju. Wczoraj (6 lipca) – jak podkreśla związek – zejście do zatoczki było praktycznie niemożliwe. Wszystko przez szlam gromadzący się w zatoczce.

Oznacza to brak możliwości normalnego treningu dla zawodników przygotowujących się do Mistrzostw Polski. Zawodnicy i trenerzy chwycili za łopaty. Sami próbowali stworzyć możliwość zejścia na wodę, żeby w ogóle móc zwodować łodzie

– czytamy w poście AZS UMK Toruń.

Zawodnicy i trenerzy chwycili za łopaty, próbując własnymi siłami poprawić dostęp do zatoczki./ fot. AZS UMK Toruń

Zatoczka wymaga natychmiastowej interwencji

Akademicy zaznaczają, że zatoczka wymaga efektywnego bagrowania, a nie pozornych prac. Poruszanie się po wodzie – mimo niskiego stanu Wisły – jest możliwe, ale bez możliwości wypłynięcia z zatoczki trening jest niewykonalny.

Bez konkretnych działań wkrótce stracimy możliwość szkolenia nowych pokoleń wioślarzy w Toruniu. Mówimy o dyscyplinie, która nieprzerwanie reprezentuje nasze miasto na Igrzyskach Olimpijskich od 1992 roku i która zdobyła 3 z 4 olimpijskich medali w historii toruńskiego sportu

– alarmuje AZS i podkreśla, że sportowcy od lat zwracają na to uwagę, a sytuacja w ostatnich 2-3 sezonach dramatycznie się pogorszyła.

W ubiegłym roku wystąpiły już problemy z zawodami Run&Row. W związku z wspomnianymi problemami, w tym roku organizatorzy zdecydowali o ich odwołanie.

Oczekiwanie na interwencję

Działania związane z wodami nie są w kompetencji miasta, jednak Urząd Miasta Torunia planuje rozmowy z Wodami Polskimi. Rozważane jest wydłużenie pomostu, tak by ułatwić wioślarzom bezpośrednie zejście do wody, z pominięciem zatoczki.

Należy pamiętać, że teren znajduje się w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Wisła jest śródlądową wodą płynącą, a działania dotyczące koryta rzeki, w tym usuwanie namułów lub rumoszu, wymagają udziału właściwego zarządcy wód. Zgodnie z przepisami Prawa wodnego prawa właścicielskie w stosunku do śródlądowych wód płynących wykonuje Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie

– podkreśla Marcin Centkowski, rzecznik Prezydenta Torunia i zaznacza, że MOSiR analizuje różne scenariusze, które mogłyby poprawić możliwość wodowania łodzi przy Przystani Toruń. Ewentualne rozwiązania wymagają jednak omówienia z Wodami Polskimi.

Skontaktowaliśmy się także bezpośrednio z Wodami Polskimi. Instytucja przygląda się sprawie. Czekamy na odpowiedź.

AKTUALIZACJA:

AZS UMK Toruń poinformował, że MOSiR przygotował przedłużenie trapu. Dzięki temu dostęp do pomostów i możliwość wodowania łodzi jest znacznie ułatwiona. Dzisiaj (8 lipca) odbędzie się spotkanie Prezesa Związku z Zastępcą Prezydenta Torunia.

O tym również piszemy na naszej stronie:

Remont św. Faustyny w Toruniu. Rozpoczęła się rozbiórka starego asfaltu

REKLAMA