Radio Gra Toruń Home

Moje Miasto Moje Radio • Radio Gra Toruń 88.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube

„Palą śmieciami, a straż miejska nie reaguje”

Facebook

"Palą śmieciami, a straż miejska nie reaguje” – skarżą się torunianie. Mieszkańcy Polnej zgłosili się do nas z interwencją, że ich „sąsiedzi” z budynku mieszczącego się naprzeciwko ich bloku palą niedozwolonymi materiałami.

Torunianie twierdzą także, że nie otrzymali pomocy ze straży miejskiej.

Mieszkańcy palą drewnem odzyskanym z rozebranych drzwi, mebli. Daje to nie tylko swąd, ale też duże pokłady dymu, który unosi się w kierunku naszych okien, więc nie możemy wietrzyć mieszkań, bo to jest bardzo uciążliwe. Nie to jest najgorsze. Najgorsza sytuacja była dla mnie tuż po świętach, kiedy zatelefonowałem do straży miejskiej z prośbą o interwencję, dlatego że kłęby dymu stały się już naprawdę nieznośne. Otrzymałem od dyżurnego straży miejskiej informację, że tych państwa nie będą nękać, bo takie nachodzenie ich to jest nękanie i oni nie będą interweniować. Opadły mi ręce

– mówił Krzysztof Skulimowski, mieszkaniec bloku przy Polnej w Toruniu.

– dodaje Skulimowski.

Co na to straż miejska?

Jarosław Paralusz, rzecznik toruńskich municypalnych odpowiada, że w 2018 roku wystawiono właścicielom tego domu 7 mandatów. W 2019 roku strażnicy przeprowadzili 10 kontroli tej posesji. We wszystkich przypadkach okazało się, że były spalane tam materiały dozwolone.

Paralusz dodaje, że ten budynek straż miejska ma jednak cały czas na uwadze, a także, że często jest tak, że dym, który widzimy nie jest wskaźnikiem tego, że spalamy niedozwolone odpady. To często zależy od pogody. Wszystkie niepokojące sygnały prosi zgłaszać do dyżurnego municypalnych.

Problem dotyczy również innych części miasta. Słuchaczka z Bydgoskiego Przedmieścia napisała do nas wiadomość:

Chciałam zgłosić, że w zeszłym roku mąż dzwonił na straż miejską poinformować, że na Bydgoskim Przedmieściu sąsiedzi palą w piecu i cały smród mamy w mieszkaniu, a na zewnątrz nie da się wyjść. Otrzymaliśmy informacje, że oni się tym nie zajmują. Mąż zapytał, do kogo ma zadzwonić – nie dostał odpowiedzi. W tym roku uszczelniliśmy okna, ale na zewnątrz nadal nie da się wyjść. Mało tego, czasami jest taki dym na parkingu, że oczy łzawią od samego przejścia od klatki do auta.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 28 lutego 2020