StartGRA Poleca Kultura

Koncert Michał Urbaniak&Urbanator: Toruń

„Dawać mi tego pieprzonego skrzypka. Tego z ‚The Tonight Show’, od Johnny’ego Carsona. On ma sound. Niech mu już będzie, że biały, z takim brzmieniem może być nawet zielony i pierdzieć na czerwono” – powiedział o nim niegdyś Miles Davis. Zobaczył grę Urbaniaka w jednym z programów telewizyjnych i zaprosił do nagrania kilku numerów na „Tutu”. Album ten był jednym z najważniejszych w dorobku artysty, a nad jego produkcją czuwał Marcus Miller, co dało początek jego przyjaźni z Urbaniakiem. Podobno polski skrzypek zagrał na trzech numerach, z których finalnie na „Tutu” ukazał się jeden – „Don’t Lose Your Mind”. Michał Urbaniak krótko po tym albumie dołączył do grona najlepszych skrzypków jazzowych na świecie. Nagrał przeszło sześćdziesiąt albumów, grając z ikonami jazzu takimi jak Herbie Hancock, Quincy Jones, czy Wayne Shorter.

Zapraszamy na ponad godzinna podróż w jazzowe serce Nowego Jorku.

Michał Urbaniak wystąpi z projektem Urbanator w składzie:
Michael „Patches” Stewart – trąbka
Andy Ninvalle – voc/rap
Femi Temowo – gitara
Troy Miller – perkusja
Otto Williams – bas
Marek Pędziwiatr – keyboards
Michał Urbaniak – skrzypce, saksofon

Międzynarodowy projekt Michała Urbaniaka, który powstał w Nowym Jorku a przez wydawnictwa wytworni Hip Bop Records potwierdził pozycję na amerykańskim rynku. Skład zespołu współtworzą fantastyczni muzycy nowojorskiej i londyńskiej sceny muzycznej. W składzie Urbanatora (wymiennie) grali m.in.: Lenny White , Frank Parker, Troy Miller (drums); All McDowell, Otto Williams (bas); Jon Dryden, Xantone Blacq, Pawel Tomaszewski (keyboards); Femi Temowo, Ed Hamilton, Jane Getter (guitar); Tom Browne , Michael Patches Stewart (trumpet); Solid, OSTR (rap), Andy Ninvalle.

Michal Urbaniak & Urbanator występowali na najważniejszych scenach muzycznych na świecie : Ronnie Scott w Londynie, Blues Alley w Waszyngtonie, Bottom Line w Nowym Yorku, New Port Jazz Festival, Baker’s Keybords Launge w Detroit, West End w Chicago, Blue Note Tokyo i Osaka.

Zostaw komentarz