Radio Gra Toruń Home

Muzyka Wybrana Dla Ciebie • Radio Gra Toruń 88.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Gulewski vs. Zaleski. Kto ma lepszą wizję dla Torunia? Sprawdź przed wyborami! Debata w Radiu GRA

Facebook

W najbliższą niedzielę mieszkańcy Torunia ponownie udadzą się do urn, by zdecydować, kto będzie rządził ich miastem w najbliższych latach. W drugiej turze zmierzą się Paweł Gulewski oraz Michał Zaleski. W studiu Radia GRA odbyła się debata prezydencka, podczas której kandydaci zmierzyli się z kilkoma pytaniami.

toruń wybory

Toruń: wybory na prezydenta

Przed nami emocjonująca niedziela w Toruniu. 21 kwietnia mieszkańcy miasta ponownie udadzą się urn, by wybrać prezydenta Torunia. O to stanowisko walczą: Paweł Gulewski z KKW Koalicja Obywatelska oraz Michał Zaleski z KWW Michała Zaleskiego.

W niedzielę 7 kwietnia zakończyła się pierwsza tura wyborów samorządowych. W wyścigu o fotel prezydenta Torunia najlepszy wynik uzyskał Paweł Gulewski, zdobywając 38,28% głosów. Na drugim miejscu uplasował się obecny prezydent Michał Zaleski, osiągając wynik 26,41%.

Dzisiaj (15 kwietnia) w naszym studiu odbyła się debata prezydencka z udziałem obu kandydatów. Zmierzyli się oni z sześcioma pytaniami. Każdy z kandydatów miał minutę na odpowiedź na poszczególne pytania. Debatę prowadził Michał Mrozek.

Pytanie 1.

Przed pierwszą turą wyborów wyborów w naszym artykule pytaliśmy wszystkich kandydatów o wizję drogowej mapy Torunia. Oba sztaby wskazywały na konieczność przebudowy ulicy Olsztyńskiej.

Jak zamienić wyborcze obietnice w rzeczywistość w ciągu najbliższych lat? Kiedy zostanie wyremontowana Olsztyńska?

Paweł Gulewski:

Przebudowa ulicy Olsztyńskiej jest jednym z priorytetów, jeśli chodzi o działania infrastrukturalne naszego miasta. Na to wskazują głosy mieszkańców, chociażby z okolicznych osiedli, ale również  układ drogowy naszego miasta. To jest jedyna droga wiodąca w kierunku północnym, na południe wylotowa, łącząca węzły autostradowe, w tym jeden w Turznie, która jest w standardzie, który jest naprawdę A: niebezpieczny, a B: gromadzący bardzo duże potoki samochodów. I jak już zapowiadałem na jednym z briefingów (jeszcze przed pierwszą turą), że jak tylko zostanę prezydentem miasta Torunia to w okolicach maja czerwca uruchomię postępowanie przetargowe, tak aby prace w związku z przebudową tej ulicy zaczęły się późną jesienią jeszcze tego roku. Uważam, że możemy znaleźć na to środki. Po pierwsze, pierwszy etap realizacji tej budowy – na podstawie przesunięć w budżecie z koszyka inwestycji, który został zaplanowany w wysokości około 380 mln złotych na ten rok budżetowy. A poza tym cały czas będziemy szukać środków zewnętrznych na realizację tej drogi, chociaż to na razie nie będzie łatwe.

Michał Zaleski:

To już ostatnia z dróg wyjazdowych z Torunia, która wymaga przebudowy. Wcześniej wszystkie zostały przebudowane, bądź są na etapie przygotowania do przebudowy. Ale ten fragment rzeczywiście wymaga interwencji budowlanej. Szukaliśmy ciągle pieniędzy na to. Poziom kosztów, jaki się szacuje, to 170 milionów złotych. Jest teraz szansa, żeby rozpocząć w miarę wcześnie budowę, bo jest możliwość pozyskania środków na takie miejsca jak: skrzyżowania, wprowadzenie wiaduktu w biegu tej ulicy. W efekcie myślę, że rozpoczęcie budowy jest bliskie. Terminy, które można zakładać, to na pewno najbliższe miesiące. Oczywiście takie wielkie inwestycje wymagają jednego czułego spojrzenia tych, którzy pieniędzmi dysponują, a więc albo ludzi, którzy mogą takie decyzje podejmować gdzieś poza Toruniem, albo też dofinansowania…

Pytanie 2.

Z ulicy Olsztyńskiej przenosimy się na drugą stronę Wisły:

Jak rozwijać lewobrzeże?

Michał Zaleski:

Jak spojrzymy na lewobrzeże to rzeczywiście – jest to dynamicznie rozwijająca się część miasta. Dzięki wybudowaniu mostu generał Elżbiety Zawackiej (tak zwanego nowego mostu) przybywa tam domów, a miasto równocześnie nadąża za budową zarówno ulic, jak i np. szkoły. W tej chwili kończy się budowa szkoły, a niedawno rozbudowano przedszkole. Dodatkowo pojawiają się inwestycje prywatnych przedsiębiorców, uzupełniające sektor usług. Trzeba zakończyć budowę ulic w tym obszarze, poprawić połączenie ze starym mostem drogowym, czyli mostem marszałka Józefa Piłsudskiego. Trzeba oczywiście też wyprowadzić (we właściwym miejscu i zgodnie z projektem trwającej w tej chwili budowy trasy ekspresowej numer 10) połączenia do tej trasy ekspresowej i w efekcie płynność ruchu zostanie tam istotnie poprawiona. To jest ważne dla tam mieszkających.

Paweł Gulewski:

Lewobrzeże należy na pewno doposażyć w taki duży program – konstytutywny, funkcjonalny rozwoju tej części miasta. To jest ponad 20 (tysięcy – dop. red.) osób, które w tej chwili zamieszkują tę część Torunia. Musimy zapanować nad rozwojem przestrzennym, musimy trzymać w ryzach urbanistykę tej przestrzeni. Musimy być może pokusić się o zaplanowanie centrum tego obszaru. Na to wskazują również rozmowy, które toczę z mieszkańcami tej części miasta. Drugą kwestią, o której mówiłem na przestrzeni ostatnich miesięcy, jest zaplanowanie i być może realizacja (na przestrzeni kilku najbliższych lat) połączenia tramwajowego między lewobrzeżem a prawobrzeżem. Tu wskazywałem przedstawienie takiego audytu, analizy, która być może umożliwi zlokalizowanie mostu śródmiejskiego, który z kolei pozwoli na przeprowadzenie nitki tramwaju na lewobrzeże. To jest bardzo ważne. Z kolei są też kwestie dotyczące chociażby opieki zdrowotnej. Mieszkańcy wskazują, że dobrze byłoby, żeby umieścić tutaj filię MPS, czyli Miejskiej Przychodni Specjalistycznej.

Pytanie 3.

Wielu politologów zwracało uwagę na mniejszą (niż w trakcie ostatnich wyborów) frekwencję wśród młodych osób.

Jak sprawić, by Toruń był atrakcyjniejszym miejscem do życia dla młodych ludzi?

Paweł Gulewski:

Młodzież musimy zachęcać do brania udziału w życiu miasta. To młodzież jest tą grupą, która jest najbardziej scyfryzowana – bardzo dobrze posługuje się narzędziami internetowymi i social mediami. To w interesie władz miasta powinno być, żeby budować przestrzeń do współpracy. Mówiliśmy o tym, że powołamy, w zasadzie powołam w pierwszych tygodniach swojego urzędowania na funkcji prezydenta miasta Torunia, rzecznika praw ucznia. Chcemy stworzyć młodzieżowe huby kreatywności przy placówkach oświatowych. Chcemy, żeby młodzież brała udział w konsultacjach społecznych i budowała program dialogu z mieszkańcami. Drugą kwestią jest oczywiście rozmowa odnośnie profilu szkoleń i zajęć. Otrzymujemy od młodzieży bardzo cenne zwrotki. Oni chcą zająć się np. uczestnictwem w zajęciach z druku 3D, operatorstwem dronów, więc takie zajęcia na pewno gmina miasta Toruń mogłaby współfinansować, chociażby ze środków zewnętrznych.

Michał Zaleski: 

Toruńskie szkoły, szczególnie ponadpodstawowe, mają bardzo wysoki poziom kształcenia. Zarówno licea ogólnokształcące, jak i technika, szkoły branżowe, toruńskie uczelnie, cztery uczelnie wyższe, w tym dwa uniwersytety, przygotowują kadrę, która później (kończąc studia) rozgląda się, gdzie by zamieszkać lub zostać. Dlatego program budowy mieszkań, mieszkań społecznych jest jednym z ważnych elementów, który trwa już w tej chwili w Toruniu i powinien być rozwijany. Oczywiście bardzo liczymy na istotne wsparcie w tym zakresie, deklarowane w programach tych, którzy obecnie podejmują decyzje w kraju. Dodatkowo istotnym warunkiem jest to, żeby wspierać przedsiębiorczość, dzięki której będzie można pozyskać dobrze płatną pracę, bo to jest ważne dla młodych ludzi. Młodzi ludzie są w tym zakresie bezpośredni. Mówią „tam, gdzie dostanę lepsze wynagrodzenie, tam zamieszkam”. Dlatego ważne jest, by w Toruniu funkcjonowały takie projekty, jak chociażby FinTech, czyli miejsca, w których będzie można dostać dobrą płacę i pracę.

Pytanie 4.

Rozpoczęła się budowa Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu. Miasto wyłoży na ten budynek, w przeciągu kilku lat, 200 milionów złotych.

Czy miasto będzie miało realny wpływ na to, co będzie się działo w ECFC? Czy będziemy mieli wpływ na przyszłość tego obiektu?

Michał Zaleski: 

Ta inwestycja może uruchomić nowe standardy funkcjonowania naszego miasta. To obiekt, który zapewni w Toruniu obecność wydarzeń kongresowych, festiwalowych, wystawowych itp. na miarę Europy. To jest potrzebne miejsce w Toruniu. Jest skonstruowana umowa, która wiąże państwo z Toruniem – miasto będzie miało wpływ na działalność poprzez współpracę z państwem. Miasto będzie uczestniczyło we wszystkich działaniach programowych, w ustalaniu zakresu, zasięgu działania tej instytucji. Miasto będzie też uczestniczyło w sprawach dotyczących tego, w jaki sposób będą się kształtowały kadry. Uzgodnienia z miastem są tutaj niezbędne. Państwo jest właścicielem tej inwestycji i będzie właścicielem tego obiektu. Jestem przekonany, że w demokratycznym kraju państwo będzie się liczyło z samorządem. Mam nadzieję, że tak będzie w przyszłości.

Paweł Gulewski:

Czekamy na audyt, który prowadzi Ministerstwo Kultury. On jest dla nas punktem wyjściowym. Jeśli audyt wskaże, że na etapie przygotowania wszelkich dokumentacji, podpisania umów nie zaistniały kwestie, które każą nam martwić się o środki publiczne, środki gminy miasta Toruń, którymi w zasadzie właścicielami są mieszkańcy, to przejdziemy do działań. Rzeczywiście to centrum powstanie, ale my idziemy nieco dalej. Ja mówię o tym, żeby doposażyć ekosystem wokół ECFC, a mianowicie zorganizować chociażby klaster filmowy. Będziemy rozmawiać – ja, jako prezydent Torunia, będę rozmawiał z władzami Ministerstwa Kultury odnoście uruchomienia kierunku operatorskiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Mamy gigantyczną infrastrukturę, która w ramach ECFC powstanie. Będziemy dążyć do tego, aby sprowadzić do Torunia chociażby siedzibę Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej, który mógłby osiąść w naszym mieście i rzeczywiście uzupełnić naszą ofertę, jeśli chodzi o film, kwestie operatorskie, bo ECFC będzie nas wyróżniało, tak jak Cameriamage już nas wyróżnia na mapie wydarzeń światowych, jeśli chodzi o kinematografię.

Pytanie 5. 

Pytanie od redakcji i słuchaczy:

Jakie rozwiązania mogłyby skutecznie wpłynąć na poprawę funkcjonowania komunikacji miejskiej w Toruniu?

Paweł Gulewski:

Przede wszystkim dokapitalizowanie MZK – od tego się zaczyna. Wszyscy wiemy i mieszkańcy absolutnie alarmują, że częstotliwość odjazdów, przyjazdów autobusów i tramwajów jest naprawdę słaba. To są czasami półgodzinne interwały, a na to nie możemy sobie pozwolić. Rozmawialiśmy ze specjalistami, ja także rozmawiałem odnośnie tego, jak usprawnić to w takim pierwszym szybkim etapie, bez dokonywania rewolucji. Oczywiście chodzi o zmniejszenie interwału przejazdu. Komfort oczekiwania na tramwaj czy autobus mieści się w przedziale od siedmiu do dziesięciu minut i na pewno do tego będziemy dążyć. Jeśli chodzi o komunikację miejską (przede wszystkim tramwajową i tzw. zbiorkom), że musimy myśleć o linii tramwajowej na lewobrzeże, a także próbować silnie integrować ze sobą otoczenie zewnętrzne, a mianowicie gminę w powiecie toruńskim, bo my tworzymy tzw. miejski ośrodek funkcjonalny naszego miasta. My mamy aspirację, a przynajmniej powinniśmy mieć, żeby budować zręby aglomeracji metropolii toruńskiej. Transport publiczny jest bardzo ważną funkcją.

Michał Zaleski:

MZK od lat jest dofinansowywane, dokapitalizowane przez miasto, właściciela stuprocentowego, dlatego może (już w tej chwili) wymieniać pojazdy, nowe tramwaje, nowe autobusy – corocznie jakieś kolejne tego typu pojazdy służące przewozom nas, pasażerek i pasażerów. Modernizacje, rozbudowy linii tramwajowych to też są fakty. Transport staje się już w pełni proekologiczny i przede wszystkim coraz sprawniejszy. Do tego trzeba jeszcze dołożyć buspasy. Zwiększenie częstotliwości kursów jest także oczywiste, chociażby z tego powodu, że nie tak dawno przeżyliśmy dwa lata całkowitego zahamowania transportu publicznego. Pandemia – pamiętacie Państwo, jak liczyliśmy ilość pasażerów w autobusach? Bo nie mogło być ich za dużo w autobusach i tramwajach. Ten czas na szczęście już minął. Teraz można już swobodnie kształtować przejazdy. Oczywiście pełna kontrola tego, gdzie są potrzebne nowe trasy czy nowe pojazdy, poprzez kartę miejską, która jest w tej chwili wdrażana.

Pytanie 6.

Kolejne pytanie od naszych słuchaczy:

Jakimi konkretnymi działaniami moglibyśmy przyciągnąć nowych przedsiębiorców do Torunia?

Michał Zaleski: 

To przede wszystkim kontynuacja tego, co już ma miejsce, a więc przygotowanie terenów pod inwestycje, zapewnienie tych terenów jako możliwych do zainwestowania (instalacje, sieci, drogi). To także wyznaczanie miejsc, w których przedsiębiorcy będą mogli prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o istniejące już obiekty. To szukanie inwestycji, które będą sprzyjały rozwojowi miejsc pracy na najwyższym poziomie, także poziomie wynagrodzenia, bo przecież o to chyba także bardzo chodzi. Wreszcie to, co powinno być taką dobrą atmosferą wobec przedsiębiorców, a więc to, co mamy obecnie, czyli co najmniej kilka form ulg w podatku od nieruchomości. To prawda, ten podatek to jest poziom 3-5% kosztów w firmach, ale i on stanowi jakąś zachętę. Kształcenie młodych ludzi, przygotowanych do wykonywania zawodu – toruńskie szkoły branżowe, technika są na perfekcyjnym poziomie. I wreszcie też uczelnie wyższe, które pozyskały nowe kierunki…

Paweł Gulewski:

Musimy od większego dialogu, ściślejszej współpracy i dialogu z przedsiębiorcami. Dlatego utworzę radę rozwoju, powołam pełnomocnika do spraw rozwoju i powstanie zespół do spraw rozwoju. To jest triada rozwiązań systemowych, jeśli chodzi o współpracę z Urzędem Miasta Torunia. Na pewno uruchomienie nowych obszarów inwestycyjnych – mówię o tym dlatego, aby wreszcie wziąć się za tereny zlokalizowane wokół byłego Polchemu, na wyjeździe na Bydgoszcz. To są naprawdę bardzo duże tereny, których właścicielem jest Gmina Miasta Toruń. Tam mógłby powstać nowoczesny park biznesowy dla naszego miasta. Trzeba rozmawiać z Aeroklubem, który ma naprawdę duże, nasze tereny w dzierżawie, więc to też jest kwestia do rozmowy. Musimy inwestować w przemysł kreatywny, znaleźć rozwiązania, aby sprowadzić naprawdę wielu specjalistów z zakresu branży IT, budować biurowce, w których będą miały siedziby naprawdę duże korporacje, bo to dzięki nim ludzie wolnych zawodów (artyści, informatycy, ludzie kreatywni) będą spływać do Torunia i budować edukację, profilować kierunki – zarówno uniwersyteckie, jak i w szkołach średnich w Toruniu.

Dodatkowe pytania

Kandydaci mieli też możliwość zadania sobie nawzajem po jednym pytaniu (był też czas na ripostę). Pierwsze pytanie zadał Paweł Gulewski:

Panie Prezydencie, bez podtekstów, bez chwytów poniżej pasa – jak się Pan czuje już w którymś tygodniu działań kampanijnych? Rozmawialiśmy o tym, że jest coraz trudniej. Ja też mam czasami kryzysy. Chciałbym po prostu na koniec porozmawiać po ludzku o tym feelingu, bo kampania naprawdę nam się przedłuża, jest intensywna. Jak się czujemy? Bo na pewno ja też będę o tym opowiadał w ripoście.

Michał Zaleski:

Kampania rzeczywiście przeciągnęła się dla nas dwóch o dwa tygodnie, ale myślę, że to jest także dobry czas na to, aby uporządkować myśli o mieście, o tym, co będzie przed kimś, kto będzie odpowiadał za funkcjonowanie miasta. To także dobry moment, żeby powiedzieć – czy to zniszczy kogoś z nas, czy tylko po prostu spowoduje, że ktoś powie „ok, dopełniłem wszystkiego i teraz ten drugi jest prezydentem miasta”. Oczywiście im dłużej trwa kampania, tym więcej czuję energii i sił w tym, co się odbywa w trakcie kampanii. Cieszę się z tego, że może to się odbywać w taki sposób. Mamy debaty, mamy spotkania, mamy bezpośrednie i pośrednie prezentacje. Internet jest pełen emocji, związanych z naszym kandydowaniem. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o decyzje torunianek czy torunian co do wyboru prezydenta, bo moim zdaniem ta świadomość tego, że teraz (w tych czasach) trzeba wiedzieć, na kogo postawić.

Paweł Gulewski:

Rzeczywiście ten okres jest pełen debat i rozmów. I o to chodzi. Raz na 5 lat powinniśmy stoczyć taki pojedynek, ale na dosyć merytorycznych zasadach o wizję Torunia, o przyszłość. Zależy nam i mi zależy na merytorycznej rozmowie. Uważam, że bardzo dużo rzeczy udało się już ustalić, a przede wszystkim pozyskać informacje od mieszkańców, jak (według nich) ten Toruń powinien być poukładany. Mamy wizję. O tym też rozmawiamy – jest to dla nas bardzo ważne. To okres, w którym możemy sobie zaplanować kolejne działania. Bardzo dziękuję. To jest pierwsza debata, którą rozpoczynamy bardzo intensywny tydzień naszych spotkań. Liczę – również mój sztab – na merytorykę i, tak jak do tej pory, zasady fair, jeśli chodzi o ich przeprowadzanie. Widzimy się na szlaku wyborczym. Dziękuję Panie Prezydencie.

Następnie Michał Zaleski zadał pytanie Pawłowi Gulewskiemu:

Wprawdzie widywaliśmy się czasami w chwilach między spotkaniami, ale to nie był odpowiedni moment. Zadam pytanie, które mnie od początku Twoich wypowiedzi o programie, tak szczere mówiąc, trochę męczy. Mówisz o moście tramwajowym na lewobrzeże. Pokazujesz jego lokalizację w tak wyjątkowo trudnym miejscu, że naprawdę nawet ja (po tylu latach doświadczeń w tym mieście i po tym jak kiedyś ta lokalizacja się przewinęła i na szczęście nie została wdrożona) nie wiem, jak przeprowadzić ten most, bo przecież trzeba byłoby pokonać duże wzniesienia w części przy Szosie Lubickiej. Natomiast na lewobrzeżu trzeba będzie pewnie wyciąć pewnie z kilkadziesiąt, kilkaset drzew w rezerwacie przyrody Kępa Bazarowa. Taka jest lokalizacja tego mostu, przynajmniej z opisów i zastanawiam się, jak to zrobić. Nie wracałem już nigdy do tego pomysłu, tej lokalizacji mostu, bo uznałem, że współcześnie nie ma takich technologii ani tak dużych pieniędzy, żeby przeprowadzić np. most nad rezerwatem przyrody.

Paweł Gulewski:

Na pewno sztabowcy, jak podsuwali Ci ten pomysł do poruszenia tego pytania do mnie, to zapomnieli przypomnieć Tobie Michale o tym, że zarówno jeden plan zagospodarowania przestrzennego na lewobrzeżu, jak i ten drugi był uchwalony za Twojej kadencji, więc doskonale wiesz, jakie są korytarze przebiegu tego mostu, jak one są zabezpieczone. Ostatnio (w 2021 roku) rozmawialiśmy o korytarzu przy Glazji i tam wszystko było ok. Doskonale wiedziałeś, że Twoi urzędnicy zaplanowali korytarz dla tego mostu z odejściem od placu Pokoju Toruńskiego. Teraz dziwię się, że o tym zapomniałeś. Natomiast drugą kwestią, o której chciałbym powiedzieć i mówię o tym wszystkim konkurentom, którzy ten temat podnosili, jest to, że ja zlecę analizy funkcjonalne, które zdeterminują ostatecznie wariantowanie przebiegu tego mostu. Więc spokojnie… Jeśli mówisz o kilkudziesięciu drzewach, które mają być wycięte – pamiętam, że podjąłeś decyzję o takim przebiegu ulicy Okrężnej, gdzie ostatecznie przewidywała ona wycięcie 600 drzew. Skończyło się na 200. Także cieszę się z Twojej troski o drzewostan. U mnie na pewno nie będzie tego typu decyzji.

Michał Zaleski:

Tylko po drugiej stronie Wisły, tam gdzie ta lokalizacja jest, to jest rezerwat przyrody. To jest zupełnie inna bajka. Dlatego też ta lokalizacja (przepraszam, że powiem tak po ludzku) padła przy analizach mostu wschodniego, a miejscowe plany są – powiedziałbym – perspektywiczne. One zakładają też możliwość budowy na wysokich wiaduktach, chroniąc roślinność i zapewniając dobre skomunikowanie, połączenie linii tramwajowej w Szosie Lubickiej czy ulicy Lubickiej z tą nową linią tramwajową. To są zupełnie nowe technologie. Dzisiaj pewnie te koszty byłyby olbrzymie. Warto jeszcze pamiętać, że rzeczywiście w mieście są plany, które czasami mają odległą perspektywę, ale one przydają się „kiedyś tam”. Mówimy póki co o kampanii dla kadencji najbliższych pięciu lat, w związku z tym trudno doszukiwać się realności pomysłu z mostem tramwajowym w tej lokalizacji, ale to moje spostrzeżenia.

Toruń: wybory – wolne wystąpienia kandydatów

Kandydaci otrzymali również po minucie na wolne wystąpienie. Jako pierwszy głos zabrał Michał Zaleski.

Michał Zaleski:

Szanowni Państwo! Rzeczywiście ta kampania jest wydłużona o dwa tygodnie. Rozmawiamy w tej chwili jako dwaj kandydaci na stanowisko prezydenta miasta. To praca, która wymaga pełnego zaangażowania i poświęcenia oraz wiedzy, umiejętności kierowania setkami ludzi (tylko w najbliższym otoczeniu), ale także i tysiącami (w szerszym otoczeniu). Wymaga też determinacji zawodowej. No i to wszystko poskładane razem sprawia, że jeżeli ktoś z Państwa spojrzy na mnie jako na kandydata do tego stanowiska, zauważy, że spełniam te cechy, potrzeby do udowodnienia swoich umiejętności. Oczywiście na pewno potrzebne jest także to, co można nazwać wizją przyszłości. Tę wizję przyszłości również staram się przedstawiać jako coś, co zapewni rozwój Toruniowi. Przez 20 lat zapewniałem ten rozwój. Jestem pewien, że w kolejnych – tylko pięciu – latach to samo zapewnię.

Paweł Gulewski:

Jeśli mieszkańcy zdecydują, że prezydentem Torunia od 21 kwietnia będzie Paweł Gulewski to obiecuję, że rozpoczniemy dialog w Toruniu. Będziemy rozmawiać o współrządzeniu. Napiszemy od początku zasady współpracy między Urzędem Miasta, jego agendami a mieszkańcami, ruchami miejskimi, NGOsami i chociażby korporacjami przedsiębiorców. To będzie miasto, które będzie kładło nacisk na fundamenty współpracy, dialogu, ale również intensywnego i nowoczesnego, ale także zrównoważonego, rozwoju, bo to jest bardzo ważne. Będziemy inwestować w rozwój, ale nie zapominając o kwestiach społecznych, zdrowotnych. Będziemy inwestować w cyfryzację, nie zapominając o tym, że liczy się naprawdę pojedynczy mieszkaniec, który mieszka na Rubinkowie, Na Skarpie, na Podgórzu. Będziemy mówić o nowoczesnym transporcie, który będzie dostępny dla każdego. Będzie nowoczesny, ale również docierający we wszystkie zakątki naszego miasta. To będzie miasto, które będzie odważnie patrzyło w przyszłość, będzie rozmawiało z otoczeniem, będzie budowało aglomerację toruńską.

Debata była prowadzona na żywo na naszym Facebooku:

Całą rozmowę znajdziecie również poniżej:

(KGB)

Czytaj też:

Decydujące starcie o Toruń. Gulewski czy Zaleski? Zagłosuj w naszej sondzie

Duże zmiany w Radzie Miasta Torunia. Kto zdobył mandat? [LISTA RADNYCH]

Paweł Gulewski walczy o fotel Prezydenta Torunia

Michał Zaleski w drugiej turze wyborów prezydenckich

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 2024-05-20